Ubój zwierząt bez ich ogłuszania, czyli tzw. ubój rytualny wzbudza z ciągle żywe emocje. Dzieje się tak zwłaszcza dlatego, że z jednej strony kością niezgody są zwierzęta – istoty żywe zdolne do odczuwania, natomiast z drugiej stoi prawo człowieka do wolności sumienia i religii oraz interesy. Według obecnie funkcjonujących przepisów ustawy o ochronie zwierząt od 1 stycznia 2013 r. taki ubój jest zakazany i nie ma wyjątków, które by zezwalały na ubój zwierząt bez ich wcześniejszego ogłuszania. Spór został zapoczątkowany pod koniec listopada 2012 r. gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie ministra rolnictwa z 2004 r. na którego podstawie dokonywano uboju rytualnego jest sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt. W myśl tej ustawy uśmiercanie zwierząt kręgowych jest dopuszczone tylko po uprzednim pozbawieniu zwierzęcia świadomości. Rozwiązanie problemu miało nastąpić po nowelizacji przepisów związanych z ochroną zwierząt, jednak 12 lipca 2013 r. rządowy projekt został odrzucony przez Sejm. Na arenie dyskusji związanych z dopuszczeniem uboju rytualnego walkę toczy cierpienie zwierząt, które ma groźnych przeciwników tj. religie i pieniądze. Każdy z nas ma prawo do wolności wyznaniowej i kultywowania związanych z nią obrzędów, czczenia wartości, ale jak trafnie zauważył jeden z profesorów, nie może oznaczać odstępstw od wartości moralnych przyjętych przez społeczeństwo, a społeczeństwo w większości opowiada się za zakazem uboju bez ogłuszania.Należy jednocześnie mieć na uwadze, że sytuacja, w której rynek mięsny jest zagrożony jest również niebezpieczna ze względów ekonomicznych. Jednak fakt, że zwierzę jest istotą żyjąca zdolna do odczuwania (ustawa o ochronie zwierząt), która również ma swoje prawa powinien być znany i respektowany przez każdego z nas.

 

Oliwia Pawłowska

Dzisiaj jest 24.11.2017 godz.
Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Szepietowie